Maciek Łanczkowski 01.05.2017

"Za wszelką cenę staram się wspomagać popularność Football Managera w Polsce"

Mateusz "Chrzano" Chrzanowski to najbardziej rozpoznawany gracz Football Managera w Polsce. Jego transmisje live przyciągają niekiedy nawet kilkaset osób, zaś filmy z poradami taktycznymi mają tysiące odsłon. "Według mnie, mówienie o sobie w kategoriach znawcy rzemiosła trenerskiego, bo „rozegrałem 10 000 godzin w Football Manager” zasługuje na mocny policzek od realnych trenerów" - zapraszamy do bardzo ciekawej rozmowy z Mateuszem!

M.Ł: Witaj Mateusz! Pierwsze pytanie nie mogło być inne. Jak zaczęła się Twoja przygoda z Football Managerem?

M. Ch.: Przede wszystkim dziękuję za zaproszenie do tej rozmowy i dostrzeżenie mojej pracy w internecie. Trzeba zacząć od tego, że już jako dziecko miałem mocno analityczne podejście do życia. W Polsce panowała „Małyszomania”, w trakcie konkursów skoków ulice pustoszały, wszyscy zasiadali w fotelach, a ja brałem swój wierny zeszyt i po skoku każdego z zawodników uparcie wpisywałem prędkość na progu, numer belki, odległość, noty poszczególnych sędziów. Po konkursie analizowałem – o ile tak można nazwać działania dziesięcioletniego chłopca – który sędzia był najłaskawszy, jak wysokość belki wpływała na prędkość na progu i wiele innych danych. Chłonąłem gry typu Europa Universalis, które obfitowały w statystyki i pozwalały zagłębiać się w liczby.

To była więc kwestia czasu, kiedy w moje ręce wpadnie Football Manager. Sporo pogrywałem u kolegi ze szkoły podstawowej w legendarne PES6, kiedy postanowił pokazać mi coś innego – grę piłkarską, w której wcale nie sterujesz piłkarzami, a jedynie obserwujesz ich grę. Nie ma nic bardziej nudnego i bezsensownego, prawda? Krótko przedstawił mi podstawowe kwestie związane z Football Manager 2007 – to właśnie ta wersja była moją pierwszą, a następnie magicznym i znanym tylko jemu sposobem umieścił grę na moim komputerze. Pewnego wieczoru postanowiłem pierwszy raz samodzielnie uruchomić FM’a, wybrałem wtedy prawdopodobnie zespół Chelsea i… jak szybko włączyłem grę, tak szybko z niej zrezygnowałem. Natłok liczb, skomplikowanych schematów, niezliczonych okien był przytłaczający, a warto pamiętać, że to była wersja 2007, nieporównywalnie prostsza od obecnych części, np. FM2017. Nawiasem mówiąc – wyobraź sobie jak wielki musi być problem u dzisiejszego dzieciaka, który chciałby przerzucić się z FIFA na Managera.

Po upływie miesiąca PES6 zaczął być lekko nudnawy, ilość danych w nim niewystarczająca, więc wtedy poczułem potrzebę posiadania gry, do której można wskoczyć i przez kilkanaście godzin dziennie poruszać się wśród liczb, danych, systemów i schematów. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z Football Managerem. Od tamtego czasu nie ominąłem ani jednej części.

 

Duża część osób kojarzy Cię przede wszystkim z prowadzeniem transmisji na żywo, z tzw. streamingu. Powiedz nam coś o tym, jakie były Twoje początki z Youtube?

Tak, obecnie dość często streamuję Football Managera na YouTube, jednak aby opowiedzieć moją historię warto wrócić do przełomu lat 2012/2013. Niedługo po nastaniu w Polsce mody na znane dziś wszystkim gameplay’e szukałem polskiego autora tworzącego materiały z Managera. Dość szybko trafiłem na Kassiego, który miał już 3-4 odcinki mało fortunnej kariery w Rosji w FM2012, która przerodziła się w wielką przygodę w Pogoni Szczecin. Do dziś bardzo dobrze wspominam tą serię, do której zasiadałem z równą przyjemnością jak do świetnego serialu. Już od pierwszych chwil po zobaczeniu filmów Damiana miałem ochotę sam spróbować swoich sił na YouTube, jednak mój średniej jakości komputer nie pozwalał na kręcenie filmów. Po około dwóch miesiącach w moje ręce wpadł jednak laptop, dzięki któremu powstał mój pierwszy materiał właśnie z gry Football Manager 2012. Jeśli dobrze pamiętam, sam wstęp nagrywałem około 20 razy, aż uznałem że jakość jest znośna. Szybko poznałem się z Kassim, który dziś jest moim dobrym przyjacielem. Wtedy, w 2013 roku nasze filmy oglądało średnio 100 osób, co uznawaliśmy za całkiem przyzwoity wynik. Niestety Football Manager nie jest jeszcze grą, która przyciąga uwagę równie mocno jak np. FIFA czy Counter Strike, ale dziś liczba wyświetleń na materiałach jest 20, niekiedy 40 razy większa niż w 2013.

Jeśli chodzi o dzisiejsze streamy, liczba widzów rośnie mniej więcej w podobnym stopniu jak w przypadku filmów „offline”. Co do widowni, jednego Football Managerowi nie można odmówić. Zazwyczaj przyciąga uwagę osób poukładanych, inteligentnych i bardzo często starszych ode mnie. Niekiedy rozmowy w trakcie transmisji sprowadzają się na temat wieku i dosłownie czuję się jakbym był jedną z najmłodszych osób na streamie! Na pewno mankamentem tej gry – jak wcześniej wspominałem – jest ogromna bariera wejścia do jej świata dla nowych i przede wszystkim młodszych graczy. Skoro ja miałem wielkie problemy ze zrozumieniem wersji gry sprzed dziesięciu lat, co ma powiedzieć dzisiejszy dwunastolatek, kiedy zaproponuje mu się alternatywę dla FIFA w postaci właśnie Football Managera?

 

W Polsce w Football Managera gra obecnie kilka tysięcy osób. Jak wygląda scena tej gry w naszym kraju?

Polską scenę FM można podzielić na dwie wyraźnie różniące się od siebie części. Weterani gry, pamiętający czasy jeszcze Championship Managera - bezpośredniego poprzednika Football Managera – skupiają się wokół stron typu „cmrev”. Spod skrzydeł tego projektu wychodzą m.in. świetny dodatek do gry, dzięki któremu możemy rozpocząć przygodę nawet w klubie z B-klasy. Myślę, że inne gry piłkarskie jeszcze długo nie zaoferują czegoś podobnego. Autorem jednego z najbardziej popularnych skinów (zmieniających interfejs gry) nie tylko w Polsce, ale również na Zachodzie – jest Polak.
Z drugiej strony w celu skupienia kilkutysięcznej widowni z YouTube w jednym miejscu Kassi stworzył stronę FMTube, która jak sama nazwa wskazuje służy gromadzeniu materiałów video dotyczących gry. Projekt ten w najbliższym czasie będzie poddany poważnym zmianom. Ja jestem właścicielem największej polskiej grupy na facebooku poświęconej FM, czyli Football Manager – Polska Scena. My mamy na celu dostarczanie rozrywki za pomocą materiałów video, a druga strona skupia się raczej na opisowym przedstawianiu karier, czy po prostu na spokojnych rozmowach dotyczących gry w przyjacielskim gronie.

 

Przejdźmy teraz do realnego futbolu. Za kim jesteś? Jaka jest Twoja ulubiona polska drużyna i ta zza granicy?

Zawsze kiedy odpowiadam na tego typu pytanie pojawia się poważne zdziwienie, jak mogę kibicować klubowi, kiedy od jego stadionu dzieli mnie jakieś 450 km. Od najmłodszych lat poruszałem się  w środowisku starszych kolegów, którzy są kibicami Legii Warszawa. Nie ukrywam, że dla mnie najpiękniejszą i najważniejszą częścią sportu jest atmosfera wśród kibiców. Kiedy połączymy te dwa fakty – moje środowisko oraz właśnie atmosferę na stadionie przy Łazienkowskiej – mój „sercowy” wybór staje się jak najbardziej racjonalny. Mimo tej sporej odległości, jaką dzieli moją rodzinną opolszczyznę z Warszawą, na meczach Legii pojawiam się raz w miesiącu, niekiedy częściej.
Jeśli chodzi o klub zagraniczny, w sporej mierze jest to zasługa „sezonowego” odchylenia młodego dzieciaka. W roku 2005 zacząłem poważnie interesować się piłką, głównie skupiając się na Lidze Mistrzów. Od początku rozgrywek Champions League 2005/06 trzymałem mocno kciuki za dwa kluby – FC Barcelonę oraz Arsenal. Los chciał, że właśnie te dwie ekipy spotkały się w finale! Jaka szkoda, że wtedy nie myślałem o postawieniu na to sporej ilości pieniędzy…
Wynik tego spotkania doskonale znamy, po wzruszającej bramce Bellettiego Ligę Mistrzów wygrała Barca i od tamtego czasu jest to klub, z którym mocno sympatyzuję. Napisałem ponad 1000 artykułów dla nieistniejącej już niestety strony fcbarcelona.com.pl, która swego czasu była największą polską stroną skupioną wokół klubu z Katalonii. Czy sympatyzowałbym teraz z Arsenalem, gdyby wygrał tamten finał Ligi Mistrzów? Bardzo prawdopodobne.

 

Na twoim kanale znajduje się gama poradników taktycznych na temat gry. Czy myślałeś kiedykolwiek nad pracą w realnym futbolu?

Za wszelką cenę staram się wspomagać popularność Football Managera w Polsce, stąd te filmy poradnikowe dla mniej doświadczonych graczy. Przede wszystkim chciałbym jak najbardziej zatrzeć wcześniej wspomniane bariery wejścia do świata gry, tworząc filmy z gatunku ciekawostek – w moim najświeższym eksperymencie podmieniłem trio MSN, które wysłałem do Realu Madryt, a BBC stało się częścią Barcelony.
Co do pracy w realnym futbolu – według mnie mówienie o sobie w kategoriach znawcy rzemiosła trenerskiego, bo „rozegrałem 10 000 godzin w Football Manager” zasługuje na mocny policzek od realnych trenerów, nawet tych najmniejszych. Mimo znakomitego odwzorowania świata piłki, w Football Manager nie istnieje prawdziwy czynnik ludzki, nie ma życiowych, realnych relacji z drugim człowiekiem. W życiu nie wystarczy powiedzieć skrzydłowemu żeby zszedł na lepszą nogę i strzelił w okno, bo ma dobry atrybut dryblingu i strzałów z dystansu. Nie, pracą w realnym futbolu nigdy się nie zajmę, chyba że byłaby to praca wokół klubu, np. związana z szeroko rozumianym dziennikarstwem, lub marketingiem.

 

Jakie masz plany na rozwój kanału i czego możemy oczekiwać na Twoich transmisjach?

Po zakończeniu semestru na moich studiach ekonomicznych poważnie zabiorę się za drugi kanał – „Futboloid”, na którym chciałbym przedstawiać piłkarskie historie i fakty, które mogą zainteresować wszystkich fanów piłki. Dostępny jest już tam jeden materiał stworzony w rocznicę tragedii na Hillsborough, dotyczący właśnie tego wydarzenia.
Jeśli myślimy, że żyjemy w złotych czasach internetu, kiedy kręci się wokół niego niemal wszystko – jesteśmy w błędzie. Prawdziwy czas dominacji internetu dopiero nadejdzie i na pewno chciałbym mieć w nim jakąś ugruntowaną pozycję. Poza tym – dalsze promowanie Football Managera to mój cel nadrzędny. Jeśli ten wywiad trafi do graczy, którzy nie są przekonani do FM, mam dla nich krótką radę: dajcie szansę pochłonąć się temu doskonałemu światu, a zobaczycie jak wiele tracicie skupiając się tylko na FIFIE!

 

Dziękuję Ci Mateusz za rozmowę. Życzymy Tobie jak najwięcej sukcesów w Football Managerze, ale również jak najwięcej widzów na streamach. Liczymy, że nasza współpraca nie zaprzestanie tylko na tej rozmowie!

Raz jeszcze dziękuję za zaproszenie do tej rozmowy. Cieszę się, że redakcja Footbar zwróciła uwagę na polską scenę Football Managera i nie mogę doczekać się dalszej kooperacji!

 

Kanał Chrzano na YouTube: Chrzano - Football Manager!