Redakcja 16.01.2017

Chrzanowski: Już od pierwszego treningu wiedziałem, co chce robić w życiu

Tuż przed rozpoczęciem zimowego okna transferowego miałem okazję przeprowadzić wywiad z Adamem Chrzanowskim – obecnie zawodnikiem Fiorentiny, przebywa na wypożyczeniu z Lechii Gdańsk. Rozmawialiśmy m.in. o tym, kto miał duży  wpływ na jego karierę.

Swoje pierwsze kroki na boisku stawiałeś w malutkim klubie mieszczącym się w Mazowszu, KS Raszyn. Kto Cię zaprowadził na pierwszy trening? Przez kogo zostałeś zarażony pasją do futbolu?

Owszem, swoje pierwsze kroki stawiałem w KS Raszyn. Na pierwszy trening zaprowadził mnie mój ojciec. Moja przygoda z piłką zaczęła się jeszcze wcześniej, bowiem na podwórku bardzo często z kolegami wychodziliśmy na piłkę. Oni już mieli okazję wówczas trenować w klubie.

 

Kiedy nadszedł taki moment w Twoim życiu, że powiedziałeś sobie: „Tak, to właśnie ja chcę być piłkarzem. Chcę z tego żyć.”?

Od pierwszego treningu już wiedziałem, co chcę w życiu robić.

 

Komu najwięcej zawdzięczasz swoje obecne osiągnięcia? Dzięki komu, jesteś tu gdzie jesteś?

Najwięcej zawdzięczam rodzicom, bo to oni  zaprowadzali  mnie na pierwsze jednostki. Potem wozili na mecze, turnieje i wiele innych. Również każdemu z trenerów, z którymi miałem okazję pracować, zawdzięczam bardzo dużo, ponieważ to właśnie każdy z nich miał pewien wpływ na to, gdzie teraz się znajduję. Jednak w moim rozwoju kluczową rolę odegrała trójka trenerów. Pierwszym z nich jest mój pierwszy trener Adam Kempa, który trenował mnie przez około 6 lat i to u jego boku zaczynałem moją drogę z futbolem. Następny z nich to Adam Paliwoda. On natomiast trenował mnie przez rok, za to do dzisiaj jestem z nim w stałym kontakcie i wiem, że mogę zadzwonić do niego w każdej chwili i mi pomoże z każdym problemem. Ostatni to Pan Sebastian Rybak. Z nim miałem styczność wpierw w Mazowieckim Ośrodku Szkolenia Młodzieży, a następnie w Zniczu Pruszków.

 

Czy na Twojej drodze do zostania profesjonalnym piłkarzem stały różne pokusy? Na przykład regularne imprezy itd.?

W życiu sportowca zawsze pojawiają się różnego typu pokusy. Ja jednak mam obrane własne cele i do nich dążę. Teraz jestem skupiony w 100% na treningach i nie zajmuję się zabawami.

 

W Zniczu debiutowałeś z Lechem, w Akademii Lechii z Akademią Lecha, w pierwszej drużynie gdańszczan również z poznaniakami. Jakiś komentarz? Zauważyłeś to w ogóle?

Jestem świadomy tego, minus jest taki, że żadnego z danych meczów nie udało się wygrać.

 

Obecnie jesteś wypożyczony do Fiorentiny. Występujesz tam jednak w drużynie młodzieżowej. Powiedz mi zatem Adam, czym się różni włoski futbol od polskiego, co inaczej wygląda w szkoleniu młodzieży oraz czy rzeczywiście jest taka przepaść między Polską, a Włochami?

We Włoszech treningi są bardziej intensywne, jest dużo więcej biegania, na wytrzymałość i szybkość kładzie się ogromny nacisk, ale żadnej wielkiej przepaści nie ma.

 

Na koniec: czy wchodzi w grę powrót jeszcze w tym okienku do LOTTO Ekstraklasy? Zdradzisz nam coś? Cokolwiek?

Na ten moment przebywam na wypożyczeniu we Fiorentinie i na tym się skupiam. 

 

Rozmawiał: Patryk Projs