Redakcja FootBar 10.05.2017

Oceny zawodników po spotkaniu Juventus - Monaco

Juventus w drugim półfinałowym starciu Ligi Mistrzów pokonał AS Monaco, z Kamilem Glikiem w składzie 2:1. Obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko, a jakie oceny otrzymaliby za swoje występy w szkole?

Juventus

Gianluigi Buffon (dobry +) – „Gigi” zagrał na swoim stałym dobrym poziomie. Trudno go winić za puszczoną bramkę, musiałby wykazać się niebywałym refleksem, by przeciąć tor jej lotu do Mbappe.

 

Andrea Barzagli (dobry) – cóż, lata robią swoje. I tak należy go podziwiać, że bardzo długo trzymał w ryzach młodego Mbappe i nie dawał mu się urwać. Plus za ładne zachowanie względem Francuza w podzięce za dociągnięcie mięśnia.

 

Leonardo Bonucci (dostateczny +) – ocena była by wyjściowa, gdyby nie to, że nie utrzymał nerwów na wodzy i miał pretensje do sędziego, za co otrzymał żółtą kartkę.

 

Giorgio Chiellini (dobry) – również do jego gry trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Wszedł na boisko, zrobił swoje, dziękujemy – dobranoc.

 

Dani Alves (celujący) – zdecydowanie piłkarz tego meczu. Asysta, cudowny gol – w Barcelonie płaczą, że nie przedłużyli z nim kontraktu.

 

Miralem Pjanić (dostateczny +) – nie był zbyt widoczny, a gdy wreszcie miał doskonałą okazję po klepce z Dybalą,  zbyt wolno podejmował decyzję, ani nie uderzył błyskawicznie, ani nie przełożył robiącego wślizg obrońcy.

 

Claudio Marchisio (dostateczny + ) – wszedł niedogrzany za kontuzjowanego Khedirę i właściwie trudno coś o nim więcej powiedzieć, bo wzrok przykuwała gra innych zawodników szczególnie wyróżniających się.

 

Alex Sandro (dobry) – dobrze radził sobie na pozycji wahadłowego. Wspomagał obrońców, udzielał się w ataku, zaliczył kilka ładnych dryblingów.

 

Paulo Dybala (bardzo dobry) – kilkukrotnie udanie dryblował, wiele razy ładnie zagrał na jeden kontakt. Argentyńczyk ma to coś, co sprawia, że gra staje się zdecydowanie bardziej dynamiczna.

 

Juan Cuadrado (dobry) – wniósł sporo ożywienia, ale miał kilka niedokładnych zagrań.

 

Mario Mandzukić (dobry +) – ładna bramka, umiejętne wywiązywanie się z zadań taktycznych, przesłonił tym, że próbował wdać się w pyskówkę z Glikiem i chciał sprowokować Polaka.

 

Gonzalo Higuain (dobry +) – nie zagrał tak dobrze jak przed tygodniem. Ogromny szacunek, że nie podpalił się i nie chciał odegrać się na Gliku.

 

Sami Khedira, Medhi Behnatia – grali za krótko, by ich ocenić.

 

AS Monaco

Danijel Subasić (dobry) – trudno mieć pretensje o drugą bramkę, piąstkowanie wykonał w pełni zgodnie z warsztatem bramkarskim. Przy pierwszej powinien sparować piłkę bardziej do boku, ale poza tym – trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.

 

Andrea Raggi (dostateczny +) – widać, że jego głównym zadaniem było wyłączyć z gry Mandzukicia.  Wielokrotnie mu się to udawało, ale co z tego – Chorwat pokazał swój kunszt i, i tak zdobył bramkę.

 

Kamil Glik (dopuszczający =) – cóż… Za samą grę Polak powinien otrzymać ocenę dobrą, ale to jak zachował się, spacerując sobie po Higuainie, to czysta bandyterka i nie będziemy pochwalać takich zachowań. Z oceny niedostatecznej podnosimy ją na dopuszczającą „na szynach” ze względu, że włączył dodatkowy bezpiecznik i nie odcięło mu prądu podczas prowokacji Mandzukicia.

 

Jemerson (dostateczny +) – kilkukrotnie łamał linię spalonego. Zbyt delikatny w działaniach obronnych. Powinni wypośrodkować swoje podejście po dzisiejszym meczu wraz z Glikiem.

 

Djibril Sidibe (dostateczny +) – miał grać na lewej, zagrał na nominalnej swojej pozycji – prawego obrońcy. Kilkukrotnie popędził tamtą stroną Alex Sandro.

 

Joao Moutinho (dobry - ) – brakowało celnych strzałów z dystansu i niekonwencjonalnych zagrań. A przecież ma sporo rozwiązań ułożonych w głowie.

 

Tiemoue Bakayoko (dostateczny) – powinien wprowadzać spokój, a często zagrywał nieodpowiedzialnie i niebezpiecznie.

 

Benjamin Mendy (dobry) – miał nie być w 100% gotowy do gry. Na początku spotkania był jednak prawdziwym koniem pociągowym, a kilka jego wrzutek, koledzy powinni zamienić na bramki.

 

Fabinho (dobry) – ocena wyjściowa. Również z jego strony liczyliśmy na próby z dystansu, skoro tylko raz udało się piłkarzom Monaco wejść z piłką do bramki. Tego jednak nie było.

 

Bernardo Silva (dobry - ) – próbował czarować, robił kółeczka, ale bez charakterystycznego dla siebie błysku geniuszu.

 

Falcao (dobry +) – próbował z dystansu, próbował z pola karnego, próbował, próbował, próbował… Na tych próbach głównie się kończyło, ale widać było, że Kolumbijczyk nie odpuszcza. 

 

Kylian Mbappe (bardzo dobry) – szarpał, walczył dzielnie i udało mu się strzelić honorową bramkę, a ta sztuka udała się w tym sezonie tylko dwóm. Byli to Corentin Tolisso i Nico Pareja.

 

Valere Germain, Thomas Lemar – grali za krótko, by ich ocenić. 

 

Bogdan Setlak (@b_setlak)