Jakub Jarząbek 12.05.2016

Miesiąc do Irlandii - w jakim miejscu jest reprezentacja Polski?

Już za miesiąc reprezentanci Polski rozegrają swój pierwszy mecz w Mistrzostwach Europy 2016. Ich rywalem będzie Irlandia Północna, a odniesienie zwycięstwa będzie absolutne kluczowe, aby móc wyjść z grupy. W jakiej formie są obecnie Polacy? Jakie znaki zapytania pozostały selekcjonerowi Adamowi Nawałce?

Gorączka Euro 2016 powoli zaczyna rosnąć. Reprezentanci Polski powoli kończą wypełniać swoje obowiązki w trakcie sezonu ligowego. Lada dzień zdadzą w swoich klubach sprzęt i będą mieć w głowie tylko przygotowania do turnieju we Francji. Im bliżej pierwszego meczu turnieju, tym dyskusja na temat personaliów w kadrze zacznie rosnąć, a liczba koncepcji wyjściowego składu kadry na mecz w Nicei będzie się powiększać. Wychodząc tym dyskusjom naprzeciw, zobaczmy jak mogłaby wyglądać kadra, gdyby Euro 2016 zaczęło się dzisiaj.

Bramkarska stabilizacja

Co do wyboru trójki golkiperów na turniej sytuacja wydaje się być jasna i klarowna. Co prawda w ostatnim czasie trener Adam Nawałka powoływał na zgrupowania reprezentacyjne czwórkę – Fabiański, Szczęsny, Boruc oraz Tytoń, jednak wydaje się pewne, że na ostatniej prostej odpadnie właśnie ten ostatni. Golkiper Stuttgartu przeżywa ostatnio trudne chwile w klubie – drużyna jest bliska spadku z ligi, sam Tytoń puszcza dużo bramek. W tej sytuacji spokojny o bilet na samolot do Francji może być Boruc. Golkiper Bournemouth prezentuje się z dobrej strony w ostatnich meczach klubowych, a brytyjskie media zachwycił interwencją w ostatniej ligowej kolejce, kiedy to obronił karnego i bezpośrednią dobitkę po nim w meczu z Evertonem. Trener Eddie Howe określił postawę Polaka mianem klasy światowej i już zapowiedział, że chętnie przedłuży z nim kontrakt na kolejny sezon.

Dużo większy dylemat dotyczy pozycji numer jeden w reprezentacyjnej bramce. Od ponad roku wszystko rozbija się pomiędzy stabilizacją gwarantowaną przez Łukasza Fabiańskiego, a nutą szaleństwa, ale i potencjalnie kilku interwencji z gatunku tych niemożliwych, jakie może zafundować nam Wojciech Szczęsny. Gdyby oceniać tylko pole klubowe, tam w ostatnich tygodniach szala przechyla się na korzyść młodszego z byłych golkiperów Legii Warszawa. Szczęsny notuje świetną końcówkę sezonu w Serie A i powoli zaczynają już za nim w Rzymie tęsknić. Tylko, że Adam Nawałka jawi nam się jednak jako wielbiciel stabilizacji... Jedno jest pewne, rywalizacja na tej pozycji potrwa jeszcze co najmniej do towarzyskiego meczu z Holandią, który kadra rozegra pierwszego czerwca.

Obrońcy - Cionek strikes back?

Wydawało się, że temat Thiago Cionka w reprezentacji Polski został zakończony, po tym jak selekcjoner pominął go w powołaniach na marcowe mecze reprezentacji z Serbią i Finlandią. Było to na rękę wszystkim komentującym losy kadry, nie ukrywajmy - także i nam. Brazylijczyk z polskim paszportem nie daje jednak o sobie zapomnieć. W ostatnim czasie zaczął występować we włoskiej Serie A w barwach Palermo, gdzie po transferze w zimowym okienku wreszcie został podstawowym zawodnikiem. Po jednym ze spotkań wybrano go nawet do jedenastki kolejki. Jakkolwiek wciąż nie wierzymy, że jest to piłkarz mogący pomóc naszej kadrze w trudnych spotkaniach, to  nie powinniśmy się zdziwić, jeśli w ogłoszonej dzisiaj szerokiej kadrze na turniej Cionek się znajdzie. Inni stoperzy, których nazwisk powinniśmy się spodziewać to niezawodny Kamil Glik, Bartosz Salamon, Michał Pazdan i jeden z dwójki Łukasz Szukała – Igor Lewczuk. Na turniej pojedzie czterech z nich. Do podstawowego składu typujemy dwójkę Glik – Pazdan, ich zmiennikiem będzie dobrze prezentujący się we włoskim Cagliari Salamon, a czwarte nazwisko poznamy zapewne dopiero tuż przed turniejem.

Jeśli chodzi o boki obrony, tu mamy sytuację dosyć jasną. W końcu Łukasz Piszczek zaliczył świetny sezon w Dortmundzie, koronując go nagrodą dla najlepszego prawego obrońcy Bundesligi. Do gry na lewej stronie przymierzany jest od kilku miesięcy Maciej Rybus, który w spotkaniach kadry nie zawodzi na tej pozycji. W klubie jest jednak częściej skrzydłowym więc selekcjonera czeka jeszcze drobny dylemat na temat tego, gdzie byłoby lepiej go wykorzystać. Ich zmiennikami będą równi w rundzie wiosennej w Ekstraklasie Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak, którzy zdali egzamin w niedawnym towarzyskim meczu kadry z Finlandią.

Pomoc - kandydatów w środku wielu, miejsca tylko dwa!

Kto powinien razem z Grzegorzem Krychowiakiem kierować środkiem pola naszej reprezentacji? Odpowiedzi na to pytanie szukamy od już długiego czasu i nadal jej nie otrzymaliśmy. Kandydatów jest  czterech. Krzysztof Mączyński występował w tej roli w trakcie eliminacji i jakkolwiek długo była to niezrozumiała decyzja, to świetnymi meczami ze Szkocją i Irlandią w końcówce kwalifikacji wiślak się obronił. Pytanie w jakiej będzie formie po kontuzji, po której dopiero co wrócił do regularnego grania. Jego powrót do wyjściowego składu kadry byłby sporym ryzykiem, zwłaszcza, że pod jego nieobecność zadomowił się w nim Piotr Zieliński. Na Euro 2016 czeka go pierwsza tak poważna weryfikacja - zarówno na poziomie umiejętności, jak i mentalnym. Zbiera za obecny sezon Serie A wiele pochwał, jednak pamiętajmy, że to "tylko" gra w Empoli, typowym ligowym średniaku. Jeżeli jednak udźwignie presję, to ma największe szanse wybiec dwunastego czerwca na boisko w Nicei.  Chociaż cały czas możliwy jest też występ niezbędnego w Legii Warszawa Tomasza Jodłowca, czy wybierającego się od kilku okienek transferowych z Poznania na Zachód Karola Linettego.

Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski, Bartosz Kapustka, Paweł Wszołek. Tych czterech skrzydłowych pojedzie na turniej we Francji. Co do pierwszych trzech nazwisk nie mamy żadnych wątpliwości. "Grosik" w tej kadrze ma niepodważalną pozycję. Swoje miejsce w niej wywalczył też Błaszczykowski, który błysnął w towarzyskim meczu z Serbią. Kapustka ostatnio w Ekstraklasie mocno spuścił z tonu, ale wydaje się, że Nawałka wie, jak do niego dotrzeć i dać impuls do dobrej gry, zapewne w roli dżokera z ławki rezerwowych. Wszolek z kolei ma za sobą dobry sezon w Serie A. Poprawił się praktycznie pod każdym względem piłkarskim, pokazał się też z dobrej strony podczas marcowego zgrupowania kadry - na Euro może zamieszać. Raczej nikt więcej do tego grona nie dołączy - w samolocie do Francji musi pozostać miejsce dla jednego ofensywnego środkowego pomocnika. O rolę "dziesiątki" w kadrze Nawałki rywalizować będą wracający do formy bohater eliminacji - Sebastian Mila oraz rozgrywający świetną rundę w Zagłębiu Lubin Filip Starzyński.

Nienasyceni napastnicy

Dlaczego nienasyceni? Zarówno Arkadiusz Milik, jak I Robert Lewandowski nie mogą być zadowoleni z ostatecznych rozstrzygnięć obecnego sezonu w swoich klubach. Napastnik Ajaksu Amsterdam czynnie uczestniczył w traumie, jaką było oddanie praktycznie pewnego tytułu mistrza Holandii w ręce odwiecznego rywala – PSV Eindhoven. Robert Lewandowski prawdopodobnie zostanie najlepszym strzelcem Bundesligi, jednak sam przyznawał, że przychodzi do Bayernu Monachium z celem wygrania Ligi Mistrzów, a po raz drugi z rzędu to się nie udało. Oby nasi podstawowi napastnicy przełożyli sportową złość po ostatnich wydarzeniach w klubie na efektywność podczas występów we Francji. Wtedy będziemy groźni dla każdego.

Godzina zero coraz bliżej

Szczęsny/ Fabiański - Piszczek, Pazdan, Glik, Rybus - Grosicki, Krychowiak, ?, Błaszczykowski - Milik, Lewandowski

Podsumowując, w podstawowej jedenastce na mecz z Wyspiarzami na miesiąc przed imprezą pozostały nam tak naprawdę dwie niewiadome. „Kadra to nie dyskoteka, gdzie się wchodzi i wychodzi” - to powiedzenie w futbolowym światku krąży od dawna, a Adam Nawałka wydaje się być jego umiarkowanym wyznawcą. W trakcie swojej pracy z reprezentacją wylansował sporą grupę zawodników, jednak teraz, w obliczu głównej imprezy ostatnich dwóch lat, nie jest skłonny do wielkich eksperymentów i trzyma przy sobie podobną grupę piłkarzy już od kilku spotkań. Największym odkryciem tej kadry podczas Euro 2016 może zostać Piotr Zieliński, ale najpierw musi sobie jeszcze wywalczyć miejsce w podstawowym składzie drużyny Nawałki. Okazję do tego będzie miał w dwóch meczach towarzyskich przed francuskim turniejem, w trakcie których powinny rozwiązać się ostatnie zagadki personalne.

Tak czy siak, czerwcowych batalii we Francji możemy oczekiwać z umiarkowanym spokojem i dużymi nadziejami. Największe gwiazdy kadry wciąż są filarami swoich klubów, jest grupa graczy (Rybus, Szczęsny, Wszołek, Zieliński), która w ostatnich tygodniach mocno ruszyła z formą do przodu. W mocnym uogólnieniu - za Polakami całkiem niezły sezon klubowy. A to oznacza, że tylko kontuzje na ostatnim etapie przygotowań mogą zmącić plany selekcjonerowi. Potencjał tej drużyny jest spory, na pewno stać ją na co najmniej historyczne wyjście z grupy europejskiego czempionatu. Nie unikniemy zatem medialnego pompowania balonika oczekiwań i coraz to odważniejszych deklaracji wszelkiej maści ekspertów w dniach poprzedzających turniej. A jak będzie? Tego jeszcze nie wie nikt.

Bo przecież - piłka jest okrągła, a bramki są dwie! 

JAKUB JARZĄBEK

Fot. Pressfocus